Isabel Marcinkiewicz dostaje 5 tysiecy zł miesiecznie alimentów od bylego meża!

Pomijajac sympatie/antypatie polityczne. Dorosly chłop musi placi dorosłej kobiecinie, 5 tysiecy zlotych. Co miesiąc. Do końca zycia. Czemu nikt sie nie oburza na ten matriarchalny absurd? Czemu jako męzcyzni nie jestesmy solidarni?